- Nie chcemy publicznie mówić, o jakie dokładnie zdarzenie chodzi. Dla tych, co chcą pomóc, to nie jest ważne. Wiemy jednak, że są internauci, którzy rozkładając na czynniki pierwsze to, co się stało i się nie odstanie, robią swoimi hipotezami więcej złego niż dobrego – tłumaczy pani Anna Grabarczyk z Roszkowa, mama 27-letniego Mateusza Wojciechowskiego, którego dotychczasowe życie zakończyło się 2 czerwca.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
- Mateusz jest bardzo lubiany, kochany przez ludzi. Bo on zawsze wszystkim służył pomocą. Taki już jest. Dlatego ta życzliwość teraz do niego wraca – opowiada mama 27-latka. – Jego siostra nie chciała świadkowej na ślubie, tylko świadka, właśnie Mateusza. Raz, że są ze sobą bardzo zżyci, a dwa - jest on świetnym organizatorem. Wesele zostało odwołane, ale goście zapowiedzieli, że koperty, które przeznaczyli dla młodych, zgodnie z życzeniem pary, przekażą na rehabilitację Mateusza.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=iaFyAAMfmXE"}
- Syn jest też osobą, która nie lubi ściemy. Dlatego po operacji kręgosłupa usłyszał od lekarzy całą prawdę: nigdy nie będzie chodził, ale jest cień nadziei dla górnej partii ciała. Mateusz to wojownik, który się nie podda. Jest bardzo silny psychicznie i chce zrobić wszystko, by odzyskać sprawność chociażby w jednej ręce, by być bardziej samodzielnym – dodaje pani Anna.

W tym celu potrzebna jest specjalistyczna rehabilitacja.
Aktualnie Mateusz przebywa w szpitalu, jednak po wyjściu, będzie wymagał ciągłej opieki i specjalistycznej rehabilitacji.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=6pYSzjkR2RQ"}
Jest to związane z wysokimi kosztami finansowymi, jednak wierzę, że to się uda. Pieniądze nie mogą stanąć nam na przeszkodzie. Wierzę, że uda się zjednoczyć armię ludzi, aby postawić mojego syna na nogi! Każdy gest dobrego serca, każda wpłata, każde udostępnienie – są na wagę złota - kończy z nadzieją w głosie mama Mateusza.
Dla wszystkich, którzy chcą i mogą pomóc podajemy link do zbiórki pieniędzy.
::news{"type":"see-also","item":"15018"}
::banner{"type":"single","source":"programmatic"}
Gmina Pruszcz Gdański walczy z patohostelami
To prawda, to duży problem w Rotmance
Mieszkaniec
10:10, 2026-05-13
Tragiczny finał poszukiwań zaginionej Ireny Pędzik
Naczelny tego brukowca nie ma za grosz empatii. To się nazywa syndrom "hieny cmentarnej". Jak można wstawić zdjęcie ofiary do wglądu publicznego? Nawet pruszczańska policja usunęła to zdjęcie ze swojego FB po zakończonych (tragicznie) poszukiwaniach. To się powinno blurować albo publikować z ilustracyjną grafiką czy zdjęciem... Zero empatii. Zdjęcie swojego zmarłego członka rodziny też publikowałbyś w taki sposób? Gratulacje.
Staszek
00:17, 2026-05-13
Szkoła Pascal w Tczewie. Nauka, która daje realne...
Byłam w tej szkole na Floryście, super wspominam !
Edyta
16:32, 2026-05-12
Karol Kardasiński: "Decyzja radnych nie kończy sprawy"
Przepisy określaja zasady. Jeśli są naruszane to konsekwencje są takie jak w przypadku pana Karola. Na prawo się nie obraża, tylko je przestrzega. To przy okazji przestroga dla innych działaczy którzy mają z tym problem. Radny ma być jak żona cesarza... bez skazy.
radny
00:08, 2026-05-09
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszpruszcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz