„Ja to kiedyś uczyłam się angielskiego..." - to zdanie zwykle brzmi bardzo obiecująco. Przez pierwsze trzy sekundy człowiek myśli nawet: „O, super, czyli zna język!" A potem pada: „...ale nic nie pamiętam."
I nagle okazuje się, że po kilku, a czasem nawet kilkunastu latach nauki zostały głównie wspomnienia stresujących lekcji gramatyki, niekończących się ćwiczeń z Present Perfect oraz umiejętność przedstawienia się i zamówienia kawy. Do tego dochodzi jeszcze jedno — ogromny stres przed odezwaniem się po angielsku do drugiego człowieka. Brzmi znajomo? To wcale nie jest rzadki przypadek.

W Polsce są tysiące dorosłych, którzy od lat funkcjonują na poziomie „wiecznie początkujących”. To osoby, które miały angielski w szkole, chodziły na kursy, instalowały aplikacje do nauki i kupowały kolejne podręczniki, a mimo to nadal boją się powiedzieć coś więcej niż „coffee please”. Problem bardzo często nie wynika z braku talentu do języków, ale z tego, że przez lata nauka sprowadzała się głównie do zdawania testów, uzupełniania ćwiczeń i stresu przed odpowiedzią przy tablicy - mówi Ewa Górna ze Szkoły Językowej Montelingua w Pruszczu Gdańskim.

Tymczasem w dorosłym życiu angielski okazuje się potrzebny do zupełnie innych rzeczy — rozmowy podczas podróży, napisania maila w pracy, small talku, odprawy na lotnisku, oglądania seriali bez napisów czy po prostu do poczucia, że „w końcu potrafię mówić”.
Właśnie dlatego coraz więcej dorosłych decyduje się wrócić do nauki języka. Problem w tym, że wiele osób nie wie, od którego poziomu zacząć. Bo z jednej strony to już nie jest etap „Hello, my name is…”, ale z drugiej — trudno mówić o swobodnej komunikacji i pewności siebie podczas rozmowy.
Stworzyliśmy kurs z myślą o dorosłych, którzy kiedyś uczyli się angielskiego, ale po latach czują, że dużo zapomnieli i trudno im wrócić do swobodnej komunikacji. To poziom false beginner — idealny dla osób, które chcą spokojnie uporządkować podstawy i odzyskać pewność siebie w mówieniu - kontynuuje Ewa Górna.

Wspomniany kurs to przypomnienie podstaw, uporządkowanie gramatyki, odbudowywanie słownictwa, dużo praktycznego używania języka, oraz stopniowe przełamywanie bariery mówienia. Bo bardzo często największym problemem dorosłych nie jest brak inteligencji ani zdolności językowych. Tylko stres, wstyd i poczucie, że „już powinnam to umieć".
Zajęcia odbywają się w kameralnych, maksymalnie sześcioosobowych grupach i są pozbawione szkolnej atmosfery oceniania. Kurs potrwa od 6 lipca do 27 sierpnia i obejmie 16 spotkań odbywających się dwa razy w tygodniu — w poniedziałki i czwartki o godzinie 17:50.

Dla wielu osób właśnie wakacje okazują się najlepszym momentem na powrót do języka. Jest mniej codziennego chaosu, mniej obowiązków i trochę więcej przestrzeni, żeby zrobić coś dla siebie.
Bez ambitnych postanowień o nauce po dwie godziny dziennie. Bez instalowania kolejnej aplikacji, która po tygodniu zostanie zapomniana gdzieś między Instagramem a listą zakupów.
Czasem naprawdę wystarczy wrócić do języka w normalnej, swobodnej atmosferze i przypomnieć sobie, że nauka angielskiego nie musi wyglądać tak, jak lekcje w szkolnej ławce kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu - tłumaczy Ewa Górna.
Gmina Pruszcz Gdański walczy z patohostelami
To prawda, to duży problem w Rotmance
Mieszkaniec
10:10, 2026-05-13
Tragiczny finał poszukiwań zaginionej Ireny Pędzik
Naczelny tego brukowca nie ma za grosz empatii. To się nazywa syndrom "hieny cmentarnej". Jak można wstawić zdjęcie ofiary do wglądu publicznego? Nawet pruszczańska policja usunęła to zdjęcie ze swojego FB po zakończonych (tragicznie) poszukiwaniach. To się powinno blurować albo publikować z ilustracyjną grafiką czy zdjęciem... Zero empatii. Zdjęcie swojego zmarłego członka rodziny też publikowałbyś w taki sposób? Gratulacje.
Staszek
00:17, 2026-05-13
Szkoła Pascal w Tczewie. Nauka, która daje realne...
Byłam w tej szkole na Floryście, super wspominam !
Edyta
16:32, 2026-05-12
Karol Kardasiński: "Decyzja radnych nie kończy sprawy"
Przepisy określaja zasady. Jeśli są naruszane to konsekwencje są takie jak w przypadku pana Karola. Na prawo się nie obraża, tylko je przestrzega. To przy okazji przestroga dla innych działaczy którzy mają z tym problem. Radny ma być jak żona cesarza... bez skazy.
radny
00:08, 2026-05-09
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszpruszcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz