Milionowe kary, publiczne ostrzeżenia i szybsze działania urzędników. Rząd przyjął nowe przepisy, które mają uderzyć w osoby oferujące pseudomedyczne „terapie” i żerujące na chorych pacjentach.
Osoby promujące niepotwierdzone naukowo „leczenie”, cudowne terapie czy fałszywe metody walki z nowotworami mogą mieć poważny problem. Rząd przyjął nowelizację ustawy o Rzeczniku Praw Pacjenta, określaną jako „lex szarlatan”. Nowe przepisy mają pozwolić na szybszą walkę z pseudomedycznymi praktykami i dezinformacją zdrowotną.
Do tej pory Rzecznik Praw Pacjenta mógł interweniować głównie wobec podmiotów leczniczych. Teraz kompetencje zostaną znacząco rozszerzone.
Nowelizacja umożliwi wydawanie publicznych ostrzeżeń wobec osób i firm oferujących niebezpieczne lub niepotwierdzone terapie. Chodzi przede wszystkim o przypadki, gdy osoby bez wykształcenia medycznego przedstawiają swoje metody jako alternatywę dla leczenia poważnych chorób.
Nowe przepisy przewidują również możliwość zakazywania takich praktyk oraz nakładania kar finansowych sięgających nawet miliona złotych.
Rzecznik Praw Pacjenta ma współpracować m.in. z ekspertami medycznymi, konsultantami krajowymi i wojewódzkimi oraz instytucjami związanymi z ochroną zdrowia.
Twórcy ustawy podkreślają, że problem dotyczy przede wszystkim osób ciężko chorych, które szukają „ostatniej deski ratunku” i trafiają na oszustów obiecujących cudowne efekty.
Lekarze alarmują, że dezinformacja medyczna może prowadzić do dramatycznych konsekwencji. Szczególnie niebezpieczne ma to być w onkologii, gdzie opóźnienie leczenia często decyduje o życiu pacjenta.
Resort zdrowia zapewnia, że nowe przepisy nie mają uderzać w zielarstwo, jogę czy akupunkturę. Kluczowe będzie jednak to, w jaki sposób takie praktyki są przedstawiane.
Problem pojawi się wtedy, gdy ktoś zacznie reklamować je jako skuteczne leczenie nowotworów, ciężkiej depresji czy innych poważnych chorób wymagających profesjonalnej terapii.
Nowe przepisy mają objąć także influencerów promujących niebezpieczne lub fałszywe metody leczenia w internecie.
Źródło zdjęcia głównego: Obraz autorstwa Lifestylememory na Magnific
Gmina Pruszcz Gdański walczy z patohostelami
To prawda, to duży problem w Rotmance
Mieszkaniec
10:10, 2026-05-13
Tragiczny finał poszukiwań zaginionej Ireny Pędzik
Naczelny tego brukowca nie ma za grosz empatii. To się nazywa syndrom "hieny cmentarnej". Jak można wstawić zdjęcie ofiary do wglądu publicznego? Nawet pruszczańska policja usunęła to zdjęcie ze swojego FB po zakończonych (tragicznie) poszukiwaniach. To się powinno blurować albo publikować z ilustracyjną grafiką czy zdjęciem... Zero empatii. Zdjęcie swojego zmarłego członka rodziny też publikowałbyś w taki sposób? Gratulacje.
Staszek
00:17, 2026-05-13
Szkoła Pascal w Tczewie. Nauka, która daje realne...
Byłam w tej szkole na Floryście, super wspominam !
Edyta
16:32, 2026-05-12
Karol Kardasiński: "Decyzja radnych nie kończy sprawy"
Przepisy określaja zasady. Jeśli są naruszane to konsekwencje są takie jak w przypadku pana Karola. Na prawo się nie obraża, tylko je przestrzega. To przy okazji przestroga dla innych działaczy którzy mają z tym problem. Radny ma być jak żona cesarza... bez skazy.
radny
00:08, 2026-05-09
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszpruszcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz