Pruszcz Gdański kojarzy się przede wszystkim z bliskością Trójmiasta, bogatą historią sięgającą czasów rzymskich i prężnie rozwijającym się powiatem. Mało kto jednak wie, że to niespełna trzydziestotysięczne miasto dało Polsce kilka naprawdę rozpoznawalnych nazwisk — od króla polskiego stand-upu, przez koszykarskiego rekordzistę wszech czasów, aż po człowieka, który ukształtował polski internet. Oto subiektywne zestawienie pięciu osób, z których Pruszcz Gdański może być najbardziej dumny.
Nie ma dziś w Pruszczu Gdańskim nazwiska bardziej rozpoznawalnego w skali całego kraju niż Abelard Giza. Urodził się 15 września 1980 roku właśnie tutaj, a dziś jest jednym z najważniejszych i najbardziej charakterystycznych komików w Polsce — artystą, który potrafi jednocześnie rozśmieszać do łez i prowokować do myślenia.
Zanim trafił na scenę, Giza ukończył politologię na Uniwersytecie Gdańskim — wykształcenie, które do dziś pobrzmiewa w jego inteligentnym, często politycznie i społecznie zaangażowanym humorze. Przygodę z komedią zaczął jednak bardzo wcześnie. Mając zaledwie 19 lat, wspólnie z Marcinem Kulwikowskim założył Kabaret Limo. Do grupy dołączyli z czasem Ewa Błachnio, Szymon Jachimek i Wojciech Tremiszewski, a Limo przez lata triumfowało na najważniejszych festiwalach i przeglądach kabaretowych w kraju, zdobywając zarówno nagrody jury, jak i serca publiczności. To właśnie tam Giza wykuwał swój warsztat i tworzył pamiętne postacie sceniczne.
Po około dekadzie na kabaretowej scenie poczuł jednak, że potrzebuje czegoś więcej. Chciał stanąć przed widzem jako on sam — Abelard Giza — a nie jako kolejna sceniczna postać w rodzaju „dresiarza Leszka". Tak rozpoczęła się jego droga w stand-upie, formie, w której rozwinął skrzydła i stał się jedną z jej czołowych twarzy w Polsce. Jego pełnowymiarowy debiut, program Proteus Vulgaris (2015), zagrał aż 70 razy w 57 miastach dla blisko 15 tysięcy widzów — i był dopiero początkiem. W kolejnych latach przyszły następne, entuzjastycznie przyjmowane programy: Ludzie, trzymajcie kapelusze (2016), Numer 3 (2018), Piniata (2019), Zaodrze (2021), Samertajm (2024), a także najnowsza trasa Wentyl.
Giza nie ogranicza się wyłącznie do sceny. Zrealizował między innymi miniserial Kryzys — z symbolicznym budżetem 40 tysięcy złotych — opowiadający z przymrużeniem oka o twórczym kryzysie komika i wynikających z niego perypetiach. To dowód, że jest artystą poszukującym, który nie boi się wychodzić poza utarte ramy. Jego styl — bezkompromisowy, błyskotliwy, momentami kontrowersyjny, ale zawsze przemyślany — sprawił, że bilety na jego występy rozchodzą się błyskawicznie, a sam Giza uchodzi dziś za jednego z najważniejszych głosów polskiej komedii. I wszystko zaczęło się w Pruszczu Gdańskim.
Jeśli mowa o sportowych legendach Pruszcza Gdańskiego, nazwisko Edwarda Jurkiewicza stoi ponad wszystkimi. Urodzony 22 stycznia 1948 roku koszykarz to postać absolutnie kultowa dla polskiej koszykówki — wielu kibiców i ekspertów do dziś uznaje go za najlepszego polskiego gracza w historii tej dyscypliny.
Jurkiewicz, grający na pozycji niskiego skrzydłowego przy wzroście 195 cm, był prawdziwą maszyną do zdobywania punktów. W reprezentacji Polski w latach 1968–1977 rozegrał 203 spotkania, zdobywając 4114 punktów. Reprezentował kraj na igrzyskach olimpijskich w Meksyku w 1968 roku (Polska zajęła wówczas 6. miejsce) oraz na trzech mistrzostwach Europy — w 1969, 1971 i 1975 roku. Były to czasy, gdy polska koszykówka liczyła się na arenie międzynarodowej, a Jurkiewicz był jej największą gwiazdą.
To jednak jego ligowe osiągnięcia robią największe wrażenie. Aż osiem razy zostawał królem strzelców polskiej ligi, a łącznie zdobył w niej 23 726 punktów — co czyni go najlepszym strzelcem w historii polskich rozgrywek. Do legendy przeszedł jego wyczyn 84 punktów zdobytych w jednym meczu, drugi taki wynik w dziejach polskiej koszykówki. Po zakończeniu kariery zawodniczej wyjechał do Francji, gdzie kontynuował przygodę z koszykówką jako trener i gdzie mieszka do dziś. Wliczając występy we Francji, w całej karierze zdobył astronomiczne 36 478 punktów, a w jednym z meczów francuskiej drugiej ligi rzucił aż 94 punkty. To liczby, które same w sobie opowiadają historię wyjątkowego talentu urodzonego w Pruszczu Gdańskim.
To nazwisko może nie każdemu od razu coś mówi, ale marki, które stworzył, zna praktycznie każdy polski internauta. Mariusz Składanowski, urodzony w 1976 roku w Pruszczu Gdańskim, to jeden z pionierów polskiej rozrywki internetowej — twórca i właściciel kultowych serwisów, takich jak Demotywatory.pl, JoeMonster.org, Mistrzowie.org czy Komixxy.pl.
Składanowski ukończył technikum łączności w Gdańsku, a następnie studia ekonomiczne na Uniwersytecie Gdańskim. Od 1999 roku przez kilka lat zdobywał doświadczenie w Wirtualnej Polsce — jednym z największych polskich portali — co stało się fundamentem jego późniejszej działalności. To właśnie z jego pomysłów wyrosły serwisy, które na przełomie pierwszej i drugiej dekady XXI wieku definiowały polski humor internetowy, kształtowały memy i język całego pokolenia użytkowników sieci. Trudno o lepszy przykład na to, że wpływ na popkulturę nie musi oznaczać stania w świetle reflektorów — czasem buduje się go po cichu, kodem i pomysłem.
Dla kibiców trójmiejskiej piłki Mateusz Bąk to postać niemal pomnikowa. Urodzony 24 lutego 1983 roku w Pruszczu Gdańskim bramkarz przez większość kariery związany był z Lechią Gdańsk, której stał się jednym z najważniejszych symboli i wieloletnim kapitanem serc trybun.
Bąk był wychowankiem Jantaru Pruszcz Gdański, a od 1996 roku trenował w juniorach Lechii. Do pierwszego zespołu trafił w 2001 roku — w momencie, gdy klub po zawirowaniach organizacyjnych musiał zaczynać od regionalnych, najniższych klas rozgrywkowych. I właśnie wtedy zaczęła się jego niezwykła historia: w pierwszych czterech sezonach Lechia awansowała aż czterokrotnie, a Bąk był świadkiem i współtwórcą drogi klubu z szóstej ligi aż do Ekstraklasy, do której gdańszczanie wrócili w 2008 roku. W trakcie kariery zaliczył też epizody w Wiśle Płock, Podbeskidziu Bielsko-Biała, portugalskim Marítimo czy bułgarskim Etarze, jednak to z Lechią kojarzony jest najmocniej. Karierę zakończył uroczyście 28 maja 2017 roku, po ostatnim meczu w Ekstraklasie. Dla wielu fanów pozostaje ucieleśnieniem lokalnego patriotyzmu i wierności barwom.
Listę zamyka przedstawiciel siatkówki — dyscypliny, która w Polsce cieszy się dziś ogromną popularnością. Mateusz Piotrowski, urodzony 24 czerwca 1991 roku w Pruszczu Gdańskim, to zawodowy siatkarz występujący na pozycji atakującego. Sport jest w jego rodzinie pasją wielopokoleniową — siatkówkę uprawia również jego młodsza o pięć lat siostra Julia.
Piotrowski reprezentuje pokolenie sportowców z Pruszcza, którzy konsekwentnie budują swoje kariery na zawodowych parkietach, dowodząc, że niewielkie miasto wciąż potrafi wychowywać talenty zdolne rywalizować na wysokim poziomie. To także przypomnienie, że sportowa tradycja Pruszcza — od koszykówki Jurkiewicza, przez piłkę Bąka, po siatkówkę Piotrowskiego — jest wyjątkowo bogata jak na tej wielkości ośrodek.
Pruszcz Gdański to świetny przykład na to, że o sile miejsca nie decyduje wyłącznie jego wielkość. Z tego jednego miasta wywodzą się: czołowy polski komik, koszykarski rekordzista wszech czasów, pionier polskiego internetu, bramkarz-legenda Lechii i zawodowy siatkarz. Każdy z nich poszedł zupełnie inną drogą, ale wszystkich łączy ten sam punkt startu — Pruszcz Gdański. I to właśnie czyni historię tego miasta tak ciekawą.
Źródło: Godzinnik.pl
Wójt gminy Pruszcz Gdański: Halooo, ten news to fejk!
Do Mieszkaniec. A czy ja porównuje "biluetyn - naszpruszcz" do pieniaczy z Halooo? Ja piszę o tym, że chwalposty to tutaj codzienność. Jak ktoś zaatakuje lokalną władzę to zaraz pojawiają się tutaj publikacje oświadczeń samorządowców, którzy wyjaśniają nam rzeczywistość i malują trawę na zielono. NIE NA TYM POLEGA DZIENNIKARSTWO
Staszek
07:00, 2026-06-04
M. Piotrowicz pozostanie dyrektorem GBP w Pszczółkach
Mafia 😂😂😂
😂
22:47, 2026-06-03
Polityka według Młodzieży Wszechpolskiej. Najpierw...
Chętnie bym się także dowiedział o związek tego tematu z Pruszczem Gdańskim, choć nie spodziewam się logicznych argumentów.
Staszek
20:05, 2026-06-03
Polityka według Młodzieży Wszechpolskiej. Najpierw...
Ciekawy felietonik, taki odklejony od rzeczywistości. Człowieku, kiedy w końcu zaczniesz stosować jakieś standardy dziennikarskie? Rozumiem, że robisz to w ramach hobby. Zresztą to widać, bo na tej stronie totalny bigos i wygląda jak gazetka szkolna. Niemniej... To co zostało wyskrobane w tej publikacji to jest masa TWOICH tez i zero jakiegokolwiek głosu kontry. Możesz mieć swoje poglądy, ale jako dziennikarz masz obowiązek je umiejętnie zatuszować. A i cytat na koniec - "zatakowali również marsz wolności". Zaatakować to można co najwyżej kogoś (tak jak wydarzyło się to w Wielkiej Brytanii za sprawą czekoladowego gościa).
Staszek
20:01, 2026-06-03
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszpruszcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz