Do Sejmu ma trafić projekt, który może zmienić codzienność części pacjentów w polskich szpitalach i hospicjach. C hodzi o możliwość odwiedzin z udziałem zwierząt domowych. Autorzy przekonują, że obecność psa lub kota może realnie wpływać na samopoczucie i proces rekonwalescencji.
W polskich szpitalach i hospicjach mogą pojawić się nowe zasady dotyczące odwiedzin. Jak opisuje „Rzeczpospolita”, posłowie Ko alicji Obywatelskiej przygotowują projekt zmian, który ma umożliwić części pacjentów kontakt ze zwierzętami domowymi podczas pobytu w placówkach medycznych.
Propozycja dotyczy przede wszystkim pacjentów hospicjów stacjonarnych oraz oddziałów medycyny paliatywnej.
Projekt zakłada wprowadzenie prawa do kontaktu ze zwierzętami domowymi dla określonych grup pacjentów. W praktyce chodzi głównie o psy i koty, choć przepisy mają odnosić się szerzej do zwierząt towarzyszących człowiekowi.
Jak czytamy w uzasadnieniu projektu, obecność zwierząt może pomagać w ograniczaniu stresu, poprawiać nastrój oraz wspierać rehabilitację i rekonwalescencję. Takie efekty mają być obserwowane między innymi u seniorów, pacjentów onkologicznych, osób zmagających się z depresją i zaburzeniami lękowymi, a także chorych w stanie terminalnym.
Zmiany nie oznaczają jednak pełnego otwarcia wszystkich szpitali na zwierzęta. Projekt ma dotyczyć konkretnych oddziałów i określonych sytuacji.
Placówki nadal będą mogły wprowadzać własne procedury związane z bezpieczeństwem sanitarnym czy organizacją odwiedzin. Kluczowe mają być również względy zdrowotne innych pacjentów.
Na razie projekt ma zostać dopiero złożony w Sejmie. Jeśli przepisy przejdą dalszą ścieżkę legislacyjną, może to być jedna z bardziej nietypowych zmian w polskiej ochronie zdrowia ostatnich lat.
M. Piotrowicz pozostanie dyrektorem GBP w Pszczółkach
„Bardzo przykro patrzeć na ten cyrk, gdzie jeden gra klauna, a drugi się sprzedaje.” 😡
Sebastian
22:51, 2026-05-18
Gmina Pruszcz Gdański walczy z patohostelami
To prawda, to duży problem w Rotmance
Mieszkaniec
10:10, 2026-05-13
Tragiczny finał poszukiwań zaginionej Ireny Pędzik
Naczelny tego brukowca nie ma za grosz empatii. To się nazywa syndrom "hieny cmentarnej". Jak można wstawić zdjęcie ofiary do wglądu publicznego? Nawet pruszczańska policja usunęła to zdjęcie ze swojego FB po zakończonych (tragicznie) poszukiwaniach. To się powinno blurować albo publikować z ilustracyjną grafiką czy zdjęciem... Zero empatii. Zdjęcie swojego zmarłego członka rodziny też publikowałbyś w taki sposób? Gratulacje.
Staszek
00:17, 2026-05-13
Szkoła Pascal w Tczewie. Nauka, która daje realne...
Byłam w tej szkole na Floryście, super wspominam !
Edyta
16:32, 2026-05-12
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszpruszcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz