Zamknij

Koniec marki PGNiG. Wielka zmiana dla milionów klientów

Źródło: TVN24 / RMF24 15:30, 26.01.2026
Skomentuj Koniec marki PGNiG. Wielka zmiana dla milionów klientów Fot. Lowdown, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Przez lata dla wielu Polaków gaz równał się z jedną nazwą. Teraz ta marka przestaje istnieć, a jej miejsce zajmuje inny szyld. Co to oznacza dla zwykłych odbiorców?

PGNiG przez dekady funkcjonowało w świadomości klientów jako „ta firma od gazu”. Logo widniało na fakturach, umowach, punktach obsługi. Teraz ta nazwa znika z rynku detalicznego, a usługi przechodzą pod markę Orlen. Spółka zajmująca się obsługą klientów indywidualnych będzie działać pod nazwą myOrlen.

To element szerszego porządkowania usług energetycznych w jednej grupie kapitałowej. Dla klientów najważniejsze jest jednak nie to, jak wygląda struktura koncernu, lecz czy zmiany uderzą w ich codzienne sprawy.

Czy trzeba podpisywać nowe umowy?

Tu koncern uspokaja: zmiana ma charakter wizerunkowy i organizacyjny, a nie formalny dla odbiorców. Dotychczasowe umowy mają pozostać ważne, numery rachunków do przelewów nie zmieniają się, a sposób opłacania faktur zostaje taki sam. Bez zmian mają działać również punkty obsługi klienta — tyle że pod nowym logo.

Innymi słowy: rachunek za gaz nadal przyjdzie, tylko z inną nazwą nadawcy.

Skąd ta zmiana?

Rebranding to kolejny etap łączenia usług energetycznych, paliwowych i innych pod jednym szyldem. Grupa chce, aby klienci kojarzyli różne produkty – od gazu, przez prąd, po paliwa – z jedną marką i jedną platformą obsługi.

W praktyce ma to prowadzić do większej cyfryzacji usług i przenoszenia coraz większej liczby spraw do jednej aplikacji oraz wspólnego systemu obsługi.

Ludzie widzą jedno: znika znana nazwa

Choć formalnie dla klientów niewiele się zmienia, symbolicznie to koniec pewnej epoki. Dla wielu osób PGNiG było marką znaną „od zawsze” – jeszcze sprzed wielkich fuzji i zmian na rynku energii.

Teraz jej miejsce zajmuje Orlen, a odbiorcy gazu będą musieli przyzwyczaić się do nowego logo na fakturach i w korespondencji. To jedna z tych zmian, które na papierze wyglądają technicznie, ale w codziennym życiu potrafią wywołać sporo pytań.

(Źródło: TVN24 / RMF24)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu naszpruszcz.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Dlaczego prawica nienawidzi Owsiaka i WOŚP?

Bo Owsiak z tej akcji charytatywnej zrobił sposób na zarabianie pieniędzy dla siebie i rodziny i rozdaje pieniądze na koncerty rockowe i bilbordy polutyczne

Ben 222

08:53, 2026-01-27

Dlaczego prawica nienawidzi Owsiaka i WOŚP?

Człek co to pisał to jest jakaś zakłamana morda! Tym ściekiem co go tu opublikowałeś dzielisz społeczeństwo... Piszesz o podziałach wynikających z niechęci prawicy do WOŚP, a robisz dokładnie to samo. Plujesz jadem! Po raz kolejny ci wytknę. To NIE JEST artykuł. To NIE JEST dziennikarstwo. To NIE JEST rzetelność. To, że kabzę Ci napycha samorząd i lokalna platforma, to jeszcze nie jest usprawiedliwienie dla pisania takich dyrdymałów.

Staszek

22:46, 2026-01-26

Dlaczego prawica nienawidzi Owsiaka i WOŚP?

Bełkot ubeckiej tłuszczy,dalej nic nie rozumie

SynMilicjanta

21:17, 2026-01-26

M. Piotrowicz pozostanie dyrektorem GBP w Pszczółkach

**ANALIZA PRAWNA: DLACZEGO 7-LETNIA UMOWA DYREKTORA BIBLIOTEKI JEST BEZWZGLĘDNYM NADUŻYCIEM WŁADZY I NARUSZENIEM PRAWA** Mianowanie Michała Piotrowicza na stanowisko Dyrektora Gminnej Biblioteki Publicznej w Pszczółkach na **maksymalny możliwy okres 7 lat** (górna granica przewidziana ustawą) przez Wójta Macieja Urbanka nosi **wyraźne znamiona korupcji, nepotyzmu i celowego działania na szkodę interesu publicznego**. To nie „wątpliwości” – to klasyczny przykład „betonowania” stanowiska w celu ochrony prywatnych interesów za publiczne pieniądze. ### Kluczowe naruszenia prawa: 1. **Naruszenie zasad gospodarności i racjonalnego wydatkowania środków publicznych** (Art. 44 ust. 3 Ustawy o finansach publicznych – obowiązek działania oszczędnego i celowego). Zawarcie umowy na maksymalny okres w sytuacji, gdy kadencja wójta jest ograniczona, a sytuacja polityczna niestabilna – to **świadome związanie rąk przyszłym władzom**. Nowy wójt nie będzie mógł przeprowadzić zmian kadrowych bez wypłaty gigantycznego odszkodowania (do 7 lat pensji + składki). To bezpośrednia szkoda dla budżetu gminy – pieniądze podatników pójdą na ochronę „swojego” dyrektora, a nie na kulturę czy rozwój biblioteki. 2. **Znamiona korupcji i kolesiostwa** (Art. 7 Ustawy o pracownikach samorządowych + Kodeks etyki służby cywilnej). Jeśli 7-letni kontrakt nie jest uzasadniony wybitnymi osiągnięciami kandydata, a wynika z **prywatnych relacji** z wójtem – mamy do czynienia z klasycznym faworyzowaniem znajomych. Priorytetem w administracji publicznej jest dobro wspólnoty, a nie „złoty spadochron” dla kolegi. 3. **Znamiona przestępstwa z Art. 231 § 1 Kodeksu karnego (nadużycie uprawnień)** Funkcjonariusz publiczny (wójt), przekraczając uprawnienia lub niedopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego – kara do 3 lat pozbawienia wolności. Zawarcie tak długiego kontraktu bez merytorycznego uzasadnienia – to **przekroczenie uprawnień** w interesie prywatnym dyrektora, a nie biblioteki. 4. **Naruszenie Ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej** (Art. 15 – okres 3–7 lat jest dopuszczalny, ale **nie automatycznie maksymalny**). Standard w samorządach to 3–5 lat. Zastosowanie górnej granicy bez wyraźnego uzasadnienia (np. wieloletni projekt inwestycyjny) – to sygnał politycznej manipulacji i próby zachowania wpływów po ewentualnej zmianie władzy. ### Rekomendacje – gdzie zgłosić (kontrola i organy ścigania) Ta umowa **musi być natychmiast skontrolowana**. Oto instytucje, do których należy zgłosić sprawę: - **Regionalna Izba Obrachunkowa w Gdańsku** (kontrola finansów i gospodarności gminy) Adres: ul. Rzeźnicka 56, 80-822 Gdańsk Tel.: (58) 301 92 21 E-mail: [email protected] Strona: https://gdansk.rio.gov.pl **Zalecenie**: Zgłosić naruszenie zasad gospodarności – RIO może stwierdzić nieważność decyzji i zobowiązać gminę do rozwiązania umowy. - **Najwyższa Izba Kontroli (NIK)** Delegatura w Gdańsku: ul. Okopowa 21/27, 80-810 Gdańsk Tel.: (58) 301 22 11 Zgłoszenia: https://www.nik.gov.pl/zgloszenie.html **Zalecenie**: Zgłoszenie podejrzenia niegospodarności w wydatkowaniu środków na kulturę w gminie Pszczółki. - **Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA)** Delegatura w Gdańsku: ul. Pohulanka 2, 80-807 Gdańsk Tel.: (58) 767 31 00 E-mail: [email protected] Zgłoszenia: https://cba.gov.pl/pl/zgloszenia (można anonimowo) **Zalecenie**: Zgłoszenie podejrzenia korupcji i nadużycia władzy (Art. 231 KK). - **Wojewoda Pomorski** (nadzór nad zgodnością decyzji wójta z prawem) Pomorski Urząd Wojewódzki w Gdańsku ul. Okopowa 21/27, 80-810 Gdańsk Tel.: (58) 307 71 00 E-mail: [email protected] **Zalecenie**: Skarga na nieważność decyzji wójta – wojewoda może unieważnić kontrakt. ### Wniosek Ten 7-letni kontrakt to nie troska o bibliotekę, lecz **polityczne ubezpieczenie prywatnych interesów**. Mieszkańcy gminy Pszczółki mają prawo do transparentnego zarządzania, a nie do płacenia za „złote spadochrony” dla znajomych władzy. **Zalecam natychmiastowe zgłoszenie do RIO i CBA** – to realna szansa na zatrzymanie nadużyć i odzyskanie kontroli przez społeczność. Z poważaniem, [Twoje imię lub anonimowo] Obywatel zainteresowany legalnością w gminie Pszczółki *Analiza oparta na publicznie dostępnych przepisach prawa. W przypadku oficjalnego zgłoszenia zalecam konsultację z prawnikiem.*

Rafał

16:46, 2026-01-25

0%