W projekcie budżetu na 2026 r. zapisano ponad 272 mln zł na Fundusz Kościelny. To pieniądze m.in. na składki emerytalne księży. Sprawdzamy, co dokładnie kryje ta pozycja i dlaczego wciąż istnieje.
W nowym projekcie budżetu państwa na 2026 rok znalazła się pozycja dotycząca Funduszu Kościelnego. Kwota zapisana przy tym funduszu to 272 mln 560 tys. zł. To mniej niż rok wcześniej – w budżecie na 2025 rok wydatki zaplanowano na 275 mln 710 tys. zł, a w 2024 roku – 257 mln zł.
Dla porównania – cały budżet państwa na 2026 rok liczony jest w setkach miliardów, więc środki na fundusz stanowią niewielki procent całości. Jednak sama pozycja budzi duże zainteresowanie społeczne, bo dotyczy relacji Kościół–państwo i obowiązków finansowych rządu.
Fundusz został powołany w 1950 roku, kiedy państwo przejęło znaczną część majątku ziemskiego należącego do kościołów i związków wyznaniowych. W dużym uproszczeniu – miał być formą rekompensaty za zabrany majątek. Państwo przejęło grunty, a w zamian miało pokrywać część kosztów utrzymania duchownych.
W praktyce po kilkudziesięciu latach fundusz funkcjonuje nadal, choć w zupełnie innym otoczeniu niż wtedy. Nie opiera się już na dochodzie z przejętych ziem – jest finansowany bezpośrednio z budżetu państwa.
Z danych przytaczanych m.in. przez Gazetę Prawną wynika, że około 95 procent wydatków funduszu stanowią składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne duchownych – emerytalne, rentowe i zdrowotne. Korzystają z niego wszystkie legalnie działające w Polsce związki wyznaniowe, także takie, które nie miały majątku w 1950 roku i nic nie utraciły.
Najwyższa Izba Kontroli podaje, że w latach 2021–2023 z funduszu wydano łącznie 618 mln 433 tys. zł. Z czego 585 mln 265 tys. zł poszło na składki duchownych. 31 mln 728 tys. zł przeznaczono na dotacje na konserwację zabytkowych obiektów sakralnych, a 1 mln 439 tys. zł na działalność charytatywno–opiekuńczą.
Wysokość składek, które państwo pokrywa, rośnie wraz z waloryzacją świadczeń. Od marca 2025 roku minimalna emerytura wynosi 1878,91 zł, a rząd szacuje, że w 2026 roku wskaźnik waloryzacji emerytur i rent wyniesie 4,9 procent. To oznacza, że budżet funduszu może być w kolejnych latach wyższy – nie dlatego, że zwiększa się grupa duchownych, ale dlatego, że rośnie wysokość świadczeń.
Dyskusja o zmianach modelu finansowania duchownych trwa od lat. Według informacji, które pojawiają się w mediach, prowadzone są analizy dotyczące ewentualnej reformy. Na razie nie przedstawiono konkretnego projektu – dlatego w 2026 roku fundusz nadal działa w dotychczasowej formule.
M. Piotrowicz pozostanie dyrektorem GBP w Pszczółkach
Analiza prawna: Dlaczego 7-letni kontrakt dyrektora biblioteki budzi wątpliwości prawne? Sytuacja powołania Michała Piotrowicza na stanowisko Dyrektora Gminnej Biblioteki Publicznej w Pszczółkach na okres aż 7 lat (maksymalny dopuszczalny przez ustawę) przez Wójta Macieja Urbanka nosi znamiona naruszenia zasad współżycia społecznego oraz może być interpretowana jako nadużycie uprawnień. Oto kluczowe argumenty prawne i administracyjne: 1. Naruszenie zasady gospodarności i celowości (Ustawa o finansach publicznych) Podpisanie umowy na maksymalny możliwy okres (7 lat) w sytuacji, gdy kadencja organu powołującego (Wójta) jest krótsza lub niepewna, jest działaniem na szkodę przyszłych władz samorządowych. Argument: Takie działanie, potocznie zwane "betonowaniem stanowisk", ogranicza elastyczność zarządczą Gminy w przyszłości. Nowe władze lub nowy Wójt będą mieli związane ręce, nie mogąc wprowadzić zmian kadrowych bez narażania Gminy na koszty odszkodowań za zerwanie kontraktu. 2. Podejrzenie nepotyzmu i kolesiostwa (Zasady etyki urzędniczej) Jeżeli powołanie na tak długi okres nie było poparte wybitnymi osiągnięciami kandydata, a wynikało jedynie z prywatnych relacji z Wójtem, mamy do czynienia z faworyzowaniem (kolesiostwem). Argument: W administracji publicznej priorytetem jest interes wspólnoty samorządowej, a nie zabezpieczenie bytu prywatnych znajomych Wójta. Udzielenie tak długiej gwarancji zatrudnienia osobie powiązanej towarzysko może być traktowane jako działanie w interesie prywatnym, a nie publicznym. 3. Znamiona czynu z Art. 231 Kodeksu Karnego (Nadużycie uprawnień) Art. 231 § 1 K.k. mówi: "Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Argument: Wójt, jako funkcjonariusz publiczny, podpisując tak nietypowo długi kontrakt, mógł przekroczyć swoje uprawnienia poprzez przedłożenie interesu prywatnego dyrektora biblioteki nad interes publiczny (dobro budżetu gminy i jakość zarządzania kulturą). Jeżeli celem było "zabezpieczenie kolegi", a nie dobro biblioteki, jest to klasyczny przykład nadużycia władzy. 4. Wątpliwości co do trybu powołania (Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej) Choć ustawa pozwala na powołanie dyrektora na czas określony od 3 do 7 lat (Art. 15 ust. 1 i 2), to w praktyce samorządowej standardem są kontrakty 3-5 letnie. Argument: Zastosowanie górnej granicy (7 lat) bez wyraźnego, merytorycznego uzasadnienia (np. wieloletni projekt inwestycyjny, który dyrektor musi dokończyć) jest w świecie administracji sygnałem alarmowym. Wskazuje to na chęć sztucznego utrzymania wpływów danej grupy politycznej. Wniosek: Tak skonstruowana umowa powinna zostać poddana kontroli przez Regionalną Izbę Obrachunkową (RIO) lub Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) pod kątem legalności, gospodarności i rzetelności. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że organ nadzorczy mógłby podważyć zasadność tak długiego okresu trwania umowy.
Frog
02:30, 2026-01-01
Efekt końcowy III etapu Osiedla Atut w Rotmance
Wincyj! Lać wincyj betonu! Pruszcz, Rotmanka i Straszyn z pewnością to wytrzymają. Na raciborskiego kierowcy i tak stoją bez przerwy w korkach. Totalna indolencja władz gminy i miasta, którzy wydają kolejne pozwolenia na budowę dla kolejnych deweloperskich inwestycji. Naprawdę nie da się zobowiązać takiego delikwenta, żeby przy okazji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego wybudował ulicę/poszerzył obecną? A ten portalik wypuszcza kolejne reklamy o powstającym osiedlu, które w rzeczy samej uprzykrzą tylko życie obecnym mieszkańcom... Co za jaja. Wszyscy umoczeni w tym samym szambie i sprzedają kit o rozwijającej się przestrzeni.
Staszek
23:04, 2025-12-29
Brak budżetu w Trąbkach Wielkich. Co to oznacza?
Tuba propagandowa, gminny biuletyn i trąbecki słup reklamowy. Wydawca tego brukowca najpewniej odpowie, że przecież INFORMUJE mieszkańców o ważnych sprawach. A prawda jest zgoła odmienna. Po raz kolejny perfidnie skopiował tekst urzędników z gminy Trąbki Wielkie, który to tekst bezpośrednio uderza w konkretnych radnych. Radni podjęli taką, a nie inną decyzję. A kimże jest pan wydawca, żeby oceniać tę decyzję? Gdzie jest komentarz owych radnych w tej sprawie? Może chcieliby się wypowiedzieć? Zadam retoryczne pytanie - w ogóle poprosiłeś o ten głos z drugiej strony barykady? Gdzie jest dziennikarska równowaga... To nie jest dziennikarstwo. To jest zdradzanie zasad bezstronności. Zaiste upadek...
Staszek
21:08, 2025-12-23
Święta coraz droższe. Polacy liczą każdy grosz
To ogólnie było do przewidzenia. Mają rodacy co chcieli... Uśmiechnijcie się brygada heeeeeeeeeeeeej!!!
Staszek
15:01, 2025-12-15
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz