Portal Nasz Pruszcz: Panie Wojciechu, w przestrzeni publicznej pojawiły się głosy obawy o możliwość powstania w Przywidzu żwirowni. W materiale, który załączył Pan w mediach społecznościowych mówi Pan, że plany realizacji tej inwestycji sięgają 2020 roku, a więc potwierdzają się tym samym wspomniane doniesienia. Kiedy dokładnie inwestor złożył wniosek o wydanie decyzji środowiskowej i jakie były etapy jej procedowania?
Wojciech Sosnowski, zastępca wójta gminy Przywidz: Inwestor złożył wniosek w poprzedniej kadencji - w 2021 roku.
Jakie argumenty przemawiały za wydaniem pozytywnej decyzji środowiskowej przez Urząd Gminy?
Decyzja środowiskowa musi zostać wydana, jeśli inwestor dopełni wszystkich formalności i uzyska pozytywne opinie z odpowiednich instytucji. Brak wydania decyzji w takiej sytuacji mógłby skutkować przegranym procesem i poważnymi kosztami dla budżetu gminy. Zostaliśmy więc niejako postawieni przed faktem dokonanym. Jednak decyzja ta została przez nas zaskarżona – wskazaliśmy w niej bowiem błędy proceduralne.
W maju otrzymaliśmy też zapytanie z Urzędu Marszałkowskiego, czy jesteśmy świadomi planów powstania żwirowni. Odpowiedzieliśmy, że wiemy o takich planach, ale działka, o której mowa, jest przeznaczona pod działalność rolniczą, więc nie ma podstaw do lokalizacji tam żwirowni, ponieważ nie jest ona ujęta w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego.
Dlaczego – jak wskazują radni – zabrakło szerokich konsultacji społecznych w tej sprawie?
Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć, jak wyglądały konsultacje z mieszkańcami, ponieważ odbywały się w poprzedniej kadencji. Być może w ogóle ich nie przeprowadzono, gdyż wówczas temat nie budził dużego zainteresowania społecznego.
Czy, w przypadku braku możliwości zablokowania inwestycji, istnieje szansa na jej lokalizację w innym, mniej uciążliwym dla mieszkańców miejscu?
Raczej nie. Podkreślam jednak, że w mojej ocenie szanse na powstanie żwirowni są obecnie znikome.
Czy została przeprowadzona analiza nośności lokalnych dróg w okolicach planowanej żwirowni, m.in. ulic Tartacznej, Golfowej i Słonecznej?
Analiza jest prosta – te drogi nie nadają się do ruchu ciężkich pojazdów. Z naszej strony nie będzie zgody na ich wykorzystywanie przez ciężarówki.
Czy inwestor został zobowiązany do modernizacji lub utrzymania dróg, które planuje wykorzystywać?
Nie, inwestor nie został do niczego zobowiązany, ponieważ nie złożył jeszcze żadnych dokumentów w tej sprawie.
Czy przewidziano środki mające ograniczyć negatywny wpływ żwirowni na środowisko?
Kwestie ochrony środowiska reguluje sama decyzja środowiskowa oraz przepisy prawa. Inwestor jest zobowiązany do rekultywacji terenu po zakończeniu eksploatacji.
Czy w planie zagospodarowania przestrzennego uwzględniono długofalowe skutki eksploatacji tego terenu?
Jak wspomniałem wcześniej – w obowiązującym planie nie ma mowy o żwirowni. Jej powstanie byłoby możliwe tylko w przypadku uwzględnienia wniosku inwestora przez Radę Gminy.
Jakie realne korzyści finansowe dla gminy mogłyby wynikać z funkcjonowania żwirowni?
Wszystko zależy od skali wydobycia. Bazując na deklaracjach inwestora, można szacować potencjalne wpływy na kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie - co jest kwotą absurdalnie niską. Po raz kolejny jednak chcę podkreślić, że ta inwestycja jest nierealna.
[ZT]22020[/ZT]
[BANER]0[/BANER]
Wyjątkowy seans w Pruszczu Gdańskim – lokalna historia
Beka... Prześledziłem sociale tego profilu Sfilmowany. Przecież to wygląda jak wygenerowana gra komputerowa z przełomu XX i XXI wieku. Jak w ogóle można nazywać to dziełem studia filmowego. Wydaje mi się, że studio raczej samo tworzy film za pomocą kamery, a nie generuje scenki wklepując polecenia w narzędzie AI. Litości...
Staszek
18:30, 2026-01-08
Gdańsk upamiętni prezydenta Pawła Adamowicza
Jaki to ma związek z Pruszczem Gd, że tak dopytam?
Staszek
11:41, 2026-01-08
Zimowe wakacje w Egipcie z Travelplanet
Do egiptu kiedyś poleciałam na urlop co prawda nie zimą a jesienią ale było mega
Werka
15:28, 2026-01-05
Bursztynova Polana – domy blisko natury
Śmieszny ten trend. Nie można już napisać prawidłowo po polsku, bo to przecież "passe". Nie może być "Bursztynowa", tylko głupawo wyglądająca "Bursztynova". Żałosne. A sama cena za nieruchomość? Klasyka! Pisz priv, to deweloperzyna zarzuci wędkę.
Staszek
14:49, 2026-01-03
2 0
Jakoś o tym sie nie mówi ale zauważyłem, ze pan Włodzimierz jak jest coś dobrze to się chwali a jak coś żle to na poprzednika. Tak na logikę to problem nie jest Że ktoś chciał prowadzić biznes na żwirze ale złe procedury obecnej władzy. Zabrakło konsultacji a wicewójt nie powinien sam i w tajemnicy przed rada ale i mieszkańcami podpisywac decyzji dla inwestora. Co tu samo złożenie wniosku? Każdy może i jak tez składałem ale poprzednie władze jak wniosek rozpatrzyły to wyszło, ze nie moge prowadzić dziallności w oparciu o segregację petów. Były konsultacje z udziałem i mieszkańców i organizacji ale były tez i media.
0 0
A co w tym dziwnego? Ma się chwalić porażkami?