Zamknij

„Filipiny oczami Justyny Szumacher” – spotkanie podróżnicze w Pszczółkach

na podst. GBP w Pszczółkach 16:15, 17.11.2025 Aktualizacja: 14:00, 15.11.2025
Skomentuj GBP w Pszczółkach GBP w Pszczółkach

Miłośnicy podróży i odkrywania niezwykłych miejsc mają wyjątkową okazję, by przenieść się do tropikalnych Filipin razem z Justyną Szumacher – podróżniczką i pasjonatką nurkowania z rekinami. Spotkanie odbędzie się 18 listopada w Gminnej Bibliotece Publicznej w Pszczółkach.

Podczas wydarzenia uczestnicy będą mogli odwiedzić filipińskie wioski i poznać lokalną kulturę oraz zwyczaje mieszkańców, dowiedzieć się, jak życzliwość i gościnność ludzi stają się najcenniejszą pamiątką z podróży, zanurzyć się w podwodny świat raf koralowych i spotkać majestatyczne rekiny i posłuchać osobistych historii i przeżyć, które zostają w pamięci na lata.

– To będzie opowieść o świecie, w którym ludzie witają cię uśmiechem, a ocean dopowiada resztę – zapowiada Justyna Szumacher.

Spotkanie jest doskonałą okazją, by nie tylko poznać odległe zakątki świata, ale też poczuć atmosferę filipińskich wysp pełnych światła, niezwykłych historii i niezwykłej gościnności.

Dołącz do nas na Facebooku!Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Początek o godzinie 17:30.

Zapraszamy!

[ZT]22706[/ZT]

[BANER]0[/BANER]

(na podst. GBP w Pszczółkach)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Gdańsk upamiętni prezydenta Pawła Adamowicza

Jaki to ma związek z Pruszczem Gd, że tak dopytam?

Staszek

11:41, 2026-01-08

Zimowe wakacje w Egipcie z Travelplanet

Do egiptu kiedyś poleciałam na urlop co prawda nie zimą a jesienią ale było mega

Werka

15:28, 2026-01-05

Bursztynova Polana – domy blisko natury

Śmieszny ten trend. Nie można już napisać prawidłowo po polsku, bo to przecież "passe". Nie może być "Bursztynowa", tylko głupawo wyglądająca "Bursztynova". Żałosne. A sama cena za nieruchomość? Klasyka! Pisz priv, to deweloperzyna zarzuci wędkę.

Staszek

14:49, 2026-01-03

M. Piotrowicz pozostanie dyrektorem GBP w Pszczółkach

Analiza prawna: Dlaczego 7-letni kontrakt dyrektora biblioteki budzi wątpliwości prawne? Sytuacja powołania Michała Piotrowicza na stanowisko Dyrektora Gminnej Biblioteki Publicznej w Pszczółkach na okres aż 7 lat (maksymalny dopuszczalny przez ustawę) przez Wójta Macieja Urbanka nosi znamiona naruszenia zasad współżycia społecznego oraz może być interpretowana jako nadużycie uprawnień. Oto kluczowe argumenty prawne i administracyjne: 1. Naruszenie zasady gospodarności i celowości (Ustawa o finansach publicznych) Podpisanie umowy na maksymalny możliwy okres (7 lat) w sytuacji, gdy kadencja organu powołującego (Wójta) jest krótsza lub niepewna, jest działaniem na szkodę przyszłych władz samorządowych. Argument: Takie działanie, potocznie zwane "betonowaniem stanowisk", ogranicza elastyczność zarządczą Gminy w przyszłości. Nowe władze lub nowy Wójt będą mieli związane ręce, nie mogąc wprowadzić zmian kadrowych bez narażania Gminy na koszty odszkodowań za zerwanie kontraktu. 2. Podejrzenie nepotyzmu i kolesiostwa (Zasady etyki urzędniczej) Jeżeli powołanie na tak długi okres nie było poparte wybitnymi osiągnięciami kandydata, a wynikało jedynie z prywatnych relacji z Wójtem, mamy do czynienia z faworyzowaniem (kolesiostwem). Argument: W administracji publicznej priorytetem jest interes wspólnoty samorządowej, a nie zabezpieczenie bytu prywatnych znajomych Wójta. Udzielenie tak długiej gwarancji zatrudnienia osobie powiązanej towarzysko może być traktowane jako działanie w interesie prywatnym, a nie publicznym. 3. Znamiona czynu z Art. 231 Kodeksu Karnego (Nadużycie uprawnień) Art. 231 § 1 K.k. mówi: "Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Argument: Wójt, jako funkcjonariusz publiczny, podpisując tak nietypowo długi kontrakt, mógł przekroczyć swoje uprawnienia poprzez przedłożenie interesu prywatnego dyrektora biblioteki nad interes publiczny (dobro budżetu gminy i jakość zarządzania kulturą). Jeżeli celem było "zabezpieczenie kolegi", a nie dobro biblioteki, jest to klasyczny przykład nadużycia władzy. 4. Wątpliwości co do trybu powołania (Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej) Choć ustawa pozwala na powołanie dyrektora na czas określony od 3 do 7 lat (Art. 15 ust. 1 i 2), to w praktyce samorządowej standardem są kontrakty 3-5 letnie. Argument: Zastosowanie górnej granicy (7 lat) bez wyraźnego, merytorycznego uzasadnienia (np. wieloletni projekt inwestycyjny, który dyrektor musi dokończyć) jest w świecie administracji sygnałem alarmowym. Wskazuje to na chęć sztucznego utrzymania wpływów danej grupy politycznej. Wniosek: Tak skonstruowana umowa powinna zostać poddana kontroli przez Regionalną Izbę Obrachunkową (RIO) lub Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) pod kątem legalności, gospodarności i rzetelności. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że organ nadzorczy mógłby podważyć zasadność tak długiego okresu trwania umowy.

Frog

02:30, 2026-01-01

0%