Zamknij

Styczniowe koncerty w gminie Kolbudy. Wystąpi Anna Nguyen

na podst. UG Kolbudy 11:28, 06.01.2026 Aktualizacja: 11:34, 06.01.2026
Skomentuj UG Kolbudy UG Kolbudy

W styczniu mieszkańcy gminy Kolbudy będą mieli okazję wziąć udział w kolejnym projekcie muzycznym realizowanym wspólnie z Fundacją Żmigrodzkich. Pod hasłem „Radość, Rytm i Nowy Rok” zaplanowano cykl bezpłatnych koncertów, których celem jest upowszechnianie kultury i umożliwienie mieszkańcom kontaktu z muzyką na żywo.

Główną bohaterką wydarzenia będzie Anna Nguyen – wokalistka i aktorka teatralna o polsko-wietnamskim pochodzeniu. Artystka wraz z zespołem zaprezentuje repertuar z pogranicza muzyki rozrywkowej, jazzowej i estradowej, przygotowany w autorskich, niecodziennych aranżacjach.

Koncerty odbędą się w trzech lokalizacjach na terenie gminy Kolbudy:

- 16 stycznia o godz. 18.00 – Szkoła Podstawowa w Kowalach

- 17 stycznia o godz. 18.00 – sala koncertowa Urzędu Gminy Kolbudy

- 18 stycznia o godz. 18.00 – Szkoła Podstawowa w Pręgowie

Dołącz do nas na Facebooku!Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Na wszystkie wydarzenia obowiązuje wstęp wolny.

Anna Nguyen jest absolwentką kierunku Jazz i Muzyka Estradowa na Wydziale Jazzu Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Nysie oraz Studium Aktorskiego Akademii Praktyk Teatralnych „Gardzienice”. W swojej karierze artystycznej brała udział m.in. w I edycji programu „The Four. Bitwa o Sławę” emitowanego przez Telewizję Polsat oraz dotarła do półfinału XVI Festiwalu im. Andrzeja Zauchy „Serca Bicie”.

Artystka jest związana z wrocławską sceną muzyczną – pełni funkcję wokalistki i kierownika muzycznego Vertigo Swing Orchestra oraz widowiska Vertigo Burlesque Show, a także realizuje autorskie projekty muzyczne. Występowała na prestiżowych scenach, m.in. w Teatrze Starym w Krakowie oraz Gesher Theatre w Tel Awiwie.

Projekt „Radość, Rytm i Nowy Rok” stanowi propozycję kulturalną skierowaną do mieszkańców w różnym wieku i jest okazją do wspólnego uczestnictwa w wydarzeniach muzycznych na wysokim poziomie artystycznym.

[ZT]23839[/ZT]

[BANER]0[/BANER]

(na podst. UG Kolbudy)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Zimowe wakacje w Egipcie z Travelplanet

Do egiptu kiedyś poleciałam na urlop co prawda nie zimą a jesienią ale było mega

Werka

15:28, 2026-01-05

Bursztynova Polana – domy blisko natury

Śmieszny ten trend. Nie można już napisać prawidłowo po polsku, bo to przecież "passe". Nie może być "Bursztynowa", tylko głupawo wyglądająca "Bursztynova". Żałosne. A sama cena za nieruchomość? Klasyka! Pisz priv, to deweloperzyna zarzuci wędkę.

Staszek

14:49, 2026-01-03

M. Piotrowicz pozostanie dyrektorem GBP w Pszczółkach

Analiza prawna: Dlaczego 7-letni kontrakt dyrektora biblioteki budzi wątpliwości prawne? Sytuacja powołania Michała Piotrowicza na stanowisko Dyrektora Gminnej Biblioteki Publicznej w Pszczółkach na okres aż 7 lat (maksymalny dopuszczalny przez ustawę) przez Wójta Macieja Urbanka nosi znamiona naruszenia zasad współżycia społecznego oraz może być interpretowana jako nadużycie uprawnień. Oto kluczowe argumenty prawne i administracyjne: 1. Naruszenie zasady gospodarności i celowości (Ustawa o finansach publicznych) Podpisanie umowy na maksymalny możliwy okres (7 lat) w sytuacji, gdy kadencja organu powołującego (Wójta) jest krótsza lub niepewna, jest działaniem na szkodę przyszłych władz samorządowych. Argument: Takie działanie, potocznie zwane "betonowaniem stanowisk", ogranicza elastyczność zarządczą Gminy w przyszłości. Nowe władze lub nowy Wójt będą mieli związane ręce, nie mogąc wprowadzić zmian kadrowych bez narażania Gminy na koszty odszkodowań za zerwanie kontraktu. 2. Podejrzenie nepotyzmu i kolesiostwa (Zasady etyki urzędniczej) Jeżeli powołanie na tak długi okres nie było poparte wybitnymi osiągnięciami kandydata, a wynikało jedynie z prywatnych relacji z Wójtem, mamy do czynienia z faworyzowaniem (kolesiostwem). Argument: W administracji publicznej priorytetem jest interes wspólnoty samorządowej, a nie zabezpieczenie bytu prywatnych znajomych Wójta. Udzielenie tak długiej gwarancji zatrudnienia osobie powiązanej towarzysko może być traktowane jako działanie w interesie prywatnym, a nie publicznym. 3. Znamiona czynu z Art. 231 Kodeksu Karnego (Nadużycie uprawnień) Art. 231 § 1 K.k. mówi: "Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3". Argument: Wójt, jako funkcjonariusz publiczny, podpisując tak nietypowo długi kontrakt, mógł przekroczyć swoje uprawnienia poprzez przedłożenie interesu prywatnego dyrektora biblioteki nad interes publiczny (dobro budżetu gminy i jakość zarządzania kulturą). Jeżeli celem było "zabezpieczenie kolegi", a nie dobro biblioteki, jest to klasyczny przykład nadużycia władzy. 4. Wątpliwości co do trybu powołania (Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej) Choć ustawa pozwala na powołanie dyrektora na czas określony od 3 do 7 lat (Art. 15 ust. 1 i 2), to w praktyce samorządowej standardem są kontrakty 3-5 letnie. Argument: Zastosowanie górnej granicy (7 lat) bez wyraźnego, merytorycznego uzasadnienia (np. wieloletni projekt inwestycyjny, który dyrektor musi dokończyć) jest w świecie administracji sygnałem alarmowym. Wskazuje to na chęć sztucznego utrzymania wpływów danej grupy politycznej. Wniosek: Tak skonstruowana umowa powinna zostać poddana kontroli przez Regionalną Izbę Obrachunkową (RIO) lub Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) pod kątem legalności, gospodarności i rzetelności. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że organ nadzorczy mógłby podważyć zasadność tak długiego okresu trwania umowy.

Frog

02:30, 2026-01-01

Efekt końcowy III etapu Osiedla Atut w Rotmance

Wincyj! Lać wincyj betonu! Pruszcz, Rotmanka i Straszyn z pewnością to wytrzymają. Na raciborskiego kierowcy i tak stoją bez przerwy w korkach. Totalna indolencja władz gminy i miasta, którzy wydają kolejne pozwolenia na budowę dla kolejnych deweloperskich inwestycji. Naprawdę nie da się zobowiązać takiego delikwenta, żeby przy okazji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego wybudował ulicę/poszerzył obecną? A ten portalik wypuszcza kolejne reklamy o powstającym osiedlu, które w rzeczy samej uprzykrzą tylko życie obecnym mieszkańcom... Co za jaja. Wszyscy umoczeni w tym samym szambie i sprzedają kit o rozwijającej się przestrzeni.

Staszek

23:04, 2025-12-29

0%